Dr Teresa Jadczak-Szumiło

Czym jest trauma?

Teresa Jadczak-Szumiło

Teresa Jadczak-Szumiło

Dr nauk społecznych, psycholog

Wiele osób intuicyjnie czuje czym jest dla nich trauma i czy jej doświadczyło. I słusznie, ponieważ trauma jest bardzo indywidualnym zjawiskiem. Jej unikalność polega na tym, że to samo wydarzenie, może być różnie odbierane przez każdego z doświadczających. Dla jednych jakieś wydarzenie może być obojętne, a dla innych już samo wspomnienie o nim, wywoła silny strach. Dlatego trauma to nie wydarzenie, którego doświadczyliśmy. Trauma to nie ból, który mu towarzyszył. Trauma to coś, co zachodzi w naszym wnętrzu, to skumulowana energia, która nie została przyjęta i uregulowana przez nasz układ nerwowy, bo coś nastąpiło za szybko, za dużo i za wcześnie. Nasz organizm jest wyposażony w szereg mechanizmów obronnych, które mają za zadanie chronić nas. Nasz układ nerwowy wyposażony jest w mechanizmy szybkiego reagowania.

Jeśli postrzega jakieś wydarzenie za zagrażające dla nas, wprowadza nas w stan alarmu i czujności. Nasze zmysły stają się wyostrzone, a szereg procesów fizjologicznych zmienia się tak, aby móc nas ochronić jak najlepiej podczas walki lub ucieczki. Czasami wydarzenia jakiego doświadczamy jest tak silne i niezrozumiałe, że jedyne co nasz układ nerwowy podpowiada nam to „zamrożenie”, aby nie odczuwać bólu i cierpienia. Czasami z tych reakcji powracamy do zwyczajnej regulacji układu nerwowego, a czasami zdarza się nam niejako „utknąć” w wydarzeniu. I zaczynamy żyć tak, jakby zagrożenie nigdy nie minęło. Pojawiają się w nas reakcje przypominające takie samopoczucie jak odczuwaliśmy w czasie rzeczywistego zagrożenia. Nieprzepracowana trauma, może do nas powrócić nawet po wielu latach od momentu wystąpienia traumatycznego wydarzenia.

Zazwyczaj ludzie obwiniają się za to, że nie mogą zapomnieć i żyć dalej po ciężkich przeżyciach. Ten sposób myślenia często sam w sobie powoduje powrót cierpienia, a przecież my jako ludzie, nie mamy wpływu na to jak zareaguje nasz układ nerwowy w obliczu silnego zagrożenia.

Zintegrowanie traumatycznego doświadczenia nie zależy to od tego, jak jesteśmy silni psychicznie, nie zależy to również od tego, czy dane doświadczenie wystarczająco zrozumieliśmy z racjonalnego punktu widzenia. Trauma jest reakcją biologiczną, a jej skutki zostają zapisane w naszym ciele, w naszych mięśniach, tkankach i naszym układzie nerwowym. Dlatego kluczowym okazuje się fakt, że kiedy chcemy wyleczyć nasze zranienia musimy uwzględniać w procesie terapii traumy nasze doznania płynące z ciała, pojawiające się obrazy w naszym umyśle, nasze emocje oraz to jakie nadajemy znaczenie tym procesom. Wgląd w nasze reakcje somatyczne pozwala uwolnić układ nerwowy z pod wpływu traumy i przywrócić mu jego naturalny, uregulowany rytm. Ma to oczywiście wpływ na nasze postrzeganie rzeczywistości jak i zachowanie oraz przeżywanie emocji. Tylko uwzględnienie odczuć z ciała w procesie leczenia traumy, uważne śledzenie jego odruchów i podążanie za nimi, może w trwały sposób doprowadzić do “uwolnienia” nas od skutków traumy.

Symptomy, które mogą świadczyć o tym, że borykamy się z problemem „utknięcia” w traumatycznym wydarzeniu, to między innymi:

  • wysokie pobudzenie lub przeciwnie, nie mający uzasadnienia medycznego brak siły
  • powracające nieprzyjemne wspomnienia i obrazy
  • bezsenność lub koszmary senne
  • zmniejszona zdolność do radzenia sobie ze stresem
  • problemy z metabolizmem
  • ataki paniki
  • poczucie oderwania od rzeczywistości
  • choroby psychosomatyczne
  • poczucie bycia innym
  • izolowanie się od ludzi

Często trauma nie jest czymś, czego możemy uniknąć, jest zwyczajnie częścią życia. Jako ludzie jesteśmy wyposażeni w fantastyczne mechanizmy, które pomagają nam w samoregulacji i integracji traumatycznych doświadczeń. Jednak przez współczesną kulturę, trudno nam naturalnie posiadać do nich dostęp. To właśnie terapeuci pracujący z traumą, podczas sesji uczą i odkrywają wrodzone zdolności człowieka do samoregulacji.

Warto wspomnieć tu fakt, że osoby, którym udało się przeżyć doświadczenie traumy w bliskości drugiej osoby w tym w procesie bliskości zbudowanym w trakcie relacji terapeutycznej, odkrywają w sobie siły, do których wcześniej nie miały dostępu. Zmienia się ich postrzeganie rzeczywistości, a szczególnie wydarzenia traumatycznego, które dosłownie staje się częścią ich przeszłości i nie ma wpływu na teraźniejszość. Zaczynają żyć tu i teraz, jedynej rzeczywistości jaką możemy kreować i doświadczać jako ludzie. Trauma sprawia, że najczęściej „żyjemy” w przeszłości nie mając nawet świadomości, że nie jesteśmy obecni w naszym własnym życiu.

 

Teresa Jadczak-Szumiło
Dr nauk społecznych, psycholog